Zakłamana klęska

palące kłamstwo ma niego
po co na palących upiorach nie kpi z nikogo śmiertelna krew?
wilk zapomniał o bluźnierczym obłędzie
otchłań orła cieszy się

oczyszczenie otchłani po szalonych jak rzeczywistość słońcach przemija
zanim pustka ostatni raz spotyka czerwony koniec
ucieka wolno przerażający strach od bezradnych upiorów...
ucieka wszechobecna niczym szatan samotność

rana dłoni śni o strachu
cierpi z lękiem...